piątek, listopada 7

once upon time (od Pearl Jam)

Wchodzisz do lekarza. Opowiadasz objawy, dajesz swoją sugestię przyczyny, podajesz zespół chorobowy, którą podejrzewasz.
nagle: gość w kitlu wchodzi na wikipedię, czyta o jednej z kilku jednostek chorobowych. Klika w link badania, bo nie pamięta. Pisze zlecenia wymienione na wikipedii (a w Podemskim jest inaczej).

Co myśli pacjent?
- niektórzy prują się na widok sprawdzonych leków, ale wiadomo, że nie zapamięta się wszystkich nazw handlowych ani dawek, które co pewien czas są zmieniane.
- odechciewa mu się leczyć, a obraz uogólnia dla wszystkich lekarzy.

Osobiście wolałabym, żeby lekarz użył książki, z jakąś pstrokatą okładką. Podręczniki mają sprawdzoną wiedzę, poprawiane błędy w kolejnych edycjach, są wzbogacone w niezbędne duperele i szczegóły. Badania są opisane, wymienione jest zawsze po kilka różnicujących. ok, rezydentowi można wybaczyć.
Nie żebym była ambitna, szukałam nieraz informacji w necie, w wiki też, ale chyba lepiej wejść na strony medycyny praktycznej, obejrzeć slajdy dla fizjoterapii, jeśli to ma pomóc.Wiki jest ok, ma definicje dla chorób, ale jest dobra dla przypomnienia sobie rzeczy, które trzeba znać powierzchownie, dla ogólnego spojrzenia.

niedziela, listopada 2

Jak pogodzić sumienie lekarza i pacjenta?

Jak pogodzić sumienie lekarza i pacjenta?
Po pierwsze określić swoje poglądy i w tym miejscu produkujemy poglądowe ICD 2014:
1.       Katolik ortodoksyjny
2.       Katolik nieortodoksyjny
a.       niepraktykujący
b.      wątpiący/szukający prawdy
c.       skłócony z klerem
3.       Ateista
a.       niepraktykujący
b.      wątpiący/szukający prawdy
c.       praktykujący
4.       Obojętny
5.       Inni ( bo innych na razie w telewizji nie słychać).

Pani Zosia określa się jako 3c, wie, że potrzebuje spiralki, więc szuka ginekologa o icd 3,4, nawet 2. Nie zawraca czasu ginekologowi o icd 1.
Po drugie można wykupić gadżet typu bransoleta, naszywka (bardziej dla pacjenta) tabliczka do gabinetu (dla lekarza) z zaznaczeniem nowego ICD 2014. Żeby jednak się nie pomylić i nie wejść do lekarza, którego poglądy są sprzeczne z naszymi, nie zabierać czasu w kolejce innym pacjentom, żeby nie iść na wizytę, którą będzie stratą czasu dla obu stron.

Na Psiej Wolce, małej wiosce, można otworzyć przychodnię z dwoma drzwiami. Z ICD 1 i ICD 3, żeby ten drugi nie odmówił skierowania albo samych badań prenatalnych.  Znając ludzką dwulicowość może to być ten sam lekarz, tylko musi pamiętać, że zmienia się razem z ze zmianą gabinetu.




***
wcale nie potrzebujemy etykiety, która klasyfikuje nasze myślenie.
Po prostu niektóre problemy nie da się rozwiązać, ot tak, wtedy kompromisy zamiast zadowalać, bardziej irytują. I trzeba iść własną drogą.

piątek, października 24

koniaki, laggery, alkohole, ale cygarety wole

Czy psychika lekarza jest bardziej obciążona? Podobno tu zdarza się więcej uzależnień i problemów osobistych. Anestezjolodzy, lekarze medycyny ratunkowej, psychiatrzy są grupą narażoną na uzależnienia. Mają łatwy dostępu do leków psychotropowych, stresującą pracę. Wg badań to także z powodu wyboru tych specjalności przez lekarzy ze skłonnościami do uzależnień.

Alkoholizm może dotyczyć każdego, zwłaszcza tych, którzy otrzymują koniak jako wyrazy podziękowania.
„prof. Gierkowa zaczęła nadużywać alkoholu, w klinice go nie brakowało, niemal każdy pacjent zostawiał butelkę w dowód wdzięczności – mówi prof. Jerzy Szaflik, ówczesny zastępca Ariadny. – W PRL wszyscy pili, bez wódki niczego nie dało się załatwić. Niestety, szefowa zaczęła pić coraz więcej.
O jej skłonności do alkoholu wszyscy wiedzieli, ale nikt nie odważył się zwrócić jej uwagi. Wciąż była kobietą sukcesu”. [cyt Newsweek]
Niektórzy kryją kolegów, szukają im pracy w innych miejscach, zamiast wysłać na odwyk.
„Gdy pan X przestał pracować w szpitalnym oddziale ratunkowym w Iławie, leczył w zakładzie karnym. Gdy tam już go nie chcieli, przyjął go szpital w Wąbrzeźnie”.

Narastające problemy skłaniają do samobójstw.
Adam Bochenek znany przede wszystkim jako autor podręcznika Anatomia człowieka, którego tom 1, obejmujący osteologię i miologię, ukazał się 1909, a tomy 2 i 3 (opisujące przewód pokarmowy, układ oddechowy, moczowo-płciowy i krążenia) wydane zostały z rękopisu, po samobójczej śmierci autora.
Zdolny, w wieku 23 lat otrzymał doktora wszechnauk lekarskich, mając 31lat miał tytuł profesora nadzwyczajnego. Wg wiki popadł w depresję w trakcie reorganizacji wydziału, wskutek której został odsunięty od pracy naukowej. Źródła niepotwierdzone mówią, że wstrzyknął sobie formalinę do żył i notował co się z nim dzieje. Zmarł w wieku 38lat.

Lekarz z Wągrowca (chirurg): beznadziejna sytuacja w jego ZOZie, stres w pracy, problemy osobiste? Lekarz z Rudna, także chirurg, popełnił samobójstwo w wieku 35lat.


Wolałam podać kilka przykładów z gazet niż rzucać hasła o dr Housie z Vicodinem. Są mniej barwne i soczyste, ale bliższe.

poniedziałek, października 6

Wrażenia z pediatrii

Specka chyba niepopularna, ponieważ zawsze zostają miejsca dla rezydentów. Sfeminizowana.
Także pokrewne dziedziny zajmujące się chorobami dziećmi nie cieszą się wzięciem na przykład w porównaniu do kardiologii dorosłych do dziecięcej

Pediatrzy zawsze nas próbują do niej przekonać. Bo na przykład dlaczego warto wybrać onkologię dziecięcą?
„wybierzcie onkologię, dzieci leczy się łatwiej niż dorosłych, ponieważ choroby wykrywa się szybciej. Matka jest zawsze czujna, szybko zauważa np. niewielki guz i zgłasza natychmiast objawy. Dorosły mógłby nie zwrócić uwagi na dyskretne zmiany u siebie lub zignorować je”.

Z pokrewnych: zalety chirurgii dziecięcej, ortopedii dziecięcej:
„Dzieci lepiej się leczy z urazów, ponieważ nie mają chorób przewlekłych, towarzyszących starszym ludziom, np. cukrzyca, nadciśnienie, choroba wieńcowa serca”.
„Urazy małych dzieci takie jak złamania kości, często nie wymagają nastawiania, same kości szybciej się zrastają”.

Raczej nie spotkałam pediatry, który by się skarżył na pracę (jakby u nich na oddziale nie było problemów :)), ale nie chcą narzekać przy studentach, bo czemu ich płoszyć? Selekcja Naturalna dotyczy wszystkich specjalizacji, więc pediatrii też. Z reguły wybierają ludzie, którzy lubią dzieci, są cierpliwi, opanowują złość i jej nie okazują. Najważniejszą cechą jest chyba pogoda ducha. Ci asystenci przynajmniej nie okazywali zmęczenia, chętnie tłumaczyli podstawy patofizjologii chorób albo diagnostyki. Dla nich nie ma głupich pytań (chyba że pytanie jest naprawdę beznadziejne).

Złe doświadczenia miałam tylko z SORem dziecięcym. Pani Dyżurująca wygoniła nas z oddziału, bo robiąc sztuczny tłok [4osoby] przeszkadzamy jej.


Podobno ludzi można poznać po stosunku do słabszych: dzieci, zwierząt …