Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pediatria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pediatria. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, października 6

Wrażenia z pediatrii

Specka chyba niepopularna, ponieważ zawsze zostają miejsca dla rezydentów. Sfeminizowana.
Także pokrewne dziedziny zajmujące się chorobami dziećmi nie cieszą się wzięciem na przykład w porównaniu do kardiologii dorosłych do dziecięcej

Pediatrzy zawsze nas próbują do niej przekonać. Bo na przykład dlaczego warto wybrać onkologię dziecięcą?
„wybierzcie onkologię, dzieci leczy się łatwiej niż dorosłych, ponieważ choroby wykrywa się szybciej. Matka jest zawsze czujna, szybko zauważa np. niewielki guz i zgłasza natychmiast objawy. Dorosły mógłby nie zwrócić uwagi na dyskretne zmiany u siebie lub zignorować je”.

Z pokrewnych: zalety chirurgii dziecięcej, ortopedii dziecięcej:
„Dzieci lepiej się leczy z urazów, ponieważ nie mają chorób przewlekłych, towarzyszących starszym ludziom, np. cukrzyca, nadciśnienie, choroba wieńcowa serca”.
„Urazy małych dzieci takie jak złamania kości, często nie wymagają nastawiania, same kości szybciej się zrastają”.

Raczej nie spotkałam pediatry, który by się skarżył na pracę (jakby u nich na oddziale nie było problemów :)), ale nie chcą narzekać przy studentach, bo czemu ich płoszyć? Selekcja Naturalna dotyczy wszystkich specjalizacji, więc pediatrii też. Z reguły wybierają ludzie, którzy lubią dzieci, są cierpliwi, opanowują złość i jej nie okazują. Najważniejszą cechą jest chyba pogoda ducha. Ci asystenci przynajmniej nie okazywali zmęczenia, chętnie tłumaczyli podstawy patofizjologii chorób albo diagnostyki. Dla nich nie ma głupich pytań (chyba że pytanie jest naprawdę beznadziejne).

Złe doświadczenia miałam tylko z SORem dziecięcym. Pani Dyżurująca wygoniła nas z oddziału, bo robiąc sztuczny tłok [4osoby] przeszkadzamy jej.


Podobno ludzi można poznać po stosunku do słabszych: dzieci, zwierząt …